Przejdź do treści

Automatyzacja w małej firmie produkcyjnej: biuro i hala na tych samych danych

W zakładzie na kilka lub kilkanaście stanowisk plan żyje w arkuszu kierownika, postęp na kartkach przy maszynach, a klient dzwoni z pytaniem, kiedy będzie gotowe. Żeby to uporządkować, nie trzeba od razu systemu MES.

Autor: Szymon Łakomy. Aktualizacja:

Gdzie ta strona się kończy

Opisuję zaplecze małej produkcji: biuro, kierownika i proste raporty z hali. Wdrożenie ERP z modułem produkcji, zbieranie danych prosto z maszyn albo system MES dla większego zakładu to inny zakres, opisany na stronie systemy IT dla produkcji. Przeglądy maszyn, awarie i części zamienne prowadzi system utrzymania ruchu. Tutaj zakładam firmę, która ma kilka maszyn, arkusz z planem i program do faktur.

Od zamówienia klienta do zlecenia na hali

  1. Zamówienie przychodzi mailem, przez formularz albo od handlowca. Jeśli klienci przysyłają PDF, dane odczytuje model AI, a człowiek je zatwierdza, tak jak w procesie zamówienia z maila do ERP.
  2. Zatwierdzone zamówienie zakłada zlecenie produkcyjne z numerem, terminem i listą operacji.
  3. System sprawdza, czy materiał jest na stanie, i oznacza braki.
  4. Zlecenie trafia do planu tygodnia, w którym kierownik ustawia kolejność. Układanie planu zostaje człowiekowi, bo to on zna maszyny, ludzi i priorytety klientów.
  5. Do zlecenia drukuje się karta z kodem QR, która jedzie na halę razem z materiałem.

Raport z hali w kilka sekund

Operator nie będzie przy maszynie wypełniał formularza z dwudziestoma polami. Dlatego raport sprowadzam do zeskanowania kodu z karty zlecenia telefonem lub tabletem i kilku przycisków:

  • start i stop operacji, z których wynika czas pracy nad zleceniem,
  • liczba sztuk dobrych i braków, wpisywana na koniec operacji,
  • zgłoszenie problemu: brak materiału, usterka, pytanie do kierownika,
  • zdjęcie, gdy coś wymaga wyjaśnienia.

Dane trafiają do arkusza lub prostej bazy, a nie na kartkę, którą ktoś przepisuje wieczorem. Gdy formularz w telefonie przestaje wystarczać, piszę prosty panel webowy we własnym kodzie.

Najsłabszym punktem jest dyscyplina skanowania. Operator, który zapomni zamknąć operację, zawyży czas pracy nad zleceniem. Dlatego raport dnia pokazuje operacje otwarte dłużej niż zmiana, a kierownik poprawia je jednym kliknięciem, zanim liczby trafią do kosztów zlecenia.

Co dzieje się samo po każdym zdarzeniu

ZdarzenieCo robi systemKto się dowiaduje
Zlecenie przechodzi do kolejnej operacjizmienia status i zapisuje czaskierownik w planie, klient przy uzgodnionych etapach
Stan materiału spada poniżej minimumtworzy propozycję zamówienia do dostawcyosoba od zakupów, do zatwierdzenia
Zgłoszona usterka lub brak materiałuoznacza zlecenie jako wstrzymanekierownik od razu, przez powiadomienie na telefon
Zlecenie zakończoneprzygotowuje dane do wydania i fakturymagazyn, biuro i klient
Koniec dniaskłada raport: wykonane, opóźnione, brakiwłaściciel i kierownik mailem

Zatwierdzanie zamówień materiałów i progi kwotowe opisuje automatyzacja zamówień do dostawców. Raport dnia może być częścią szerszych raportów dla zarządu.

Przykład hipotetyczny: sześć stanowisk i telefon od klienta

Załóżmy, że firma ma sześć stanowisk, około 40 otwartych zleceń i jedną osobę w biurze. Dziś odpowiedź na pytanie klienta o termin wymaga pójścia na halę i zapytania operatora. Po wdrożeniu status zlecenia zmienia się przy każdym skanie, a klient dostaje maila, gdy jego zamówienie przechodzi do pakowania. Telefony z pytaniem o termin nie znikają, ale osoba w biurze odpowiada na nie z ekranu. To przykład do rozmowy, a nie obiecany wynik. Ile godzin podobny proces może oddać w Twojej firmie, policzysz w kalkulatorze ROI automatyzacji.

Narzędzia na start

Na początek wystarcza arkusz Google albo Airtable jako baza zleceń, n8n do przepływów i telefony z aparatem do skanowania kodów. Model AI stosuję tylko przy odczycie zamówień z PDF i maili. Gdy firma rośnie i arkusz zaczyna przeszkadzać, dane łatwo przenieść do aplikacji, bo od początku mają porządną strukturę. O takim przejściu piszę w tekście z Excela do aplikacji webowej.

Pilnuję też liczby powiadomień. Kierownik, który dostaje wiadomość przy każdym skanie, po tygodniu przestaje je czytać. Natychmiast idą więc tylko usterki i braki materiału, a reszta trafia do raportu dnia.

Najczęstsze pytania

Czy operatorzy muszą mieć własne telefony do skanowania?

Nie muszą. Najczęściej wystarcza jeden tablet lub telefon firmowy na kilka stanowisk albo przy wyjściu z hali. Operator skanuje kartę i wybiera swoje imię z listy, bez logowania hasłem.

Czy system sam ułoży harmonogram produkcji?

Może podpowiedzieć kolejność według terminów i dostępności materiału oraz ostrzec przed konfliktem. Ostateczny plan układa kierownik, bo bierze pod uwagę przezbrojenia, ludzi i priorytety, których w danych zwykle nie ma.

Czy można połączyć to z programem do faktur i magazynem?

Tak, jeśli program ma API albo przyjmuje import. Zakończone zlecenie może wtedy przygotować dokument wydania i dane do faktury. Możliwości zależą od wersji i licencji programu, więc sprawdzam je na początku.

Ile kosztuje automatyzacja w małej produkcji?

Pojedynczy przepływ, na przykład raport dnia z arkusza zleceń, zaczyna się od około 500 zł netto. Raportowanie z hali przez kody QR z powiadomieniami i statusem dla klienta to złożony przepływ, od około 2000 zł netto.

Powiązane strony

Chcesz wiedzieć, na jakim etapie jest każde zlecenie?

Napisz, ile macie stanowisk i gdzie dziś prowadzicie plan produkcji. Odpowiem z propozycją pierwszego kroku.