Zdalna pomoc komputerowa: naprawiam przez internet, a Ty widzisz każdy krok
Gdy komputer w domu źle działa, a do serwisu daleko, sporo spraw da się załatwić bez wychodzenia z domu. Łączę się z Twoim ekranem wyłącznie na Twoje zaproszenie, pracuję na Twoich oczach, a po rozłączeniu nie mam już dostępu.
Autor: Szymon Łakomy. Aktualizacja:
Czego potrzebujesz, żeby się połączyć
- komputera z działającym internetem, bo bez niego połączenie nie powstanie,
- programu do zdalnego pulpitu pobranego ze strony producenta; w Windowsie może wystarczyć wbudowana Szybka pomoc,
- telefonu, żebyśmy mogli rozmawiać w trakcie pracy,
- haseł do kont, których dotyczy problem, przy czym wpisujesz je sam, kiedy o to poproszę.
Najpierw rozmawiamy o problemie i mówię, czy da się go rozwiązać zdalnie. Jeśli nie, nie łączę się na próbę i nie naliczam opłaty.
Sprawy, które załatwiam przez internet
Wolny komputer
Porządkuję autostart, sprawdzam, co obciąża dysk i procesor, usuwam zbędne dodatki producenta. Typowe przyczyny opisuje tekst dlaczego komputer działa wolno.
Reklamy i podejrzane programy
Usuwam rozszerzenia przeglądarki, które podmieniają wyszukiwarkę, i programy, których nikt w domu nie instalował.
Poczta, drukarka, programy
Ustawiam konto pocztowe, instaluję sterownik drukarki, aktualizuję albo instaluję program, z którym jest kłopot.
Konto i aktualizacje
Pomagam odzyskać dostęp do konta Microsoft i dokończyć aktualizacje Windowsa, które utknęły.
Kiedy zdalnie się nie da
Zdalnie nie naprawię niczego, co wymaga śrubokręta albo uniemożliwia połączenie z internetem. Dotyczy to sytuacji, w których:
- komputer się nie włącza albo zatrzymuje się przed ekranem logowania,
- nie ma internetu, a telefon nie może go udostępnić,
- laptop się przegrzewa i trzeba go wyczyścić albo wymienić dysk,
- sprzęt został zalany albo spadł.
Na Śląsku w takich przypadkach przyjeżdżam, na przykład do Katowic, Gliwic czy Rybnika, a dojazd kosztuje 30 do 50 zł brutto dla osób prywatnych. Poza Śląskiem pomagam ustalić, co dokładnie zgłosić w lokalnym serwisie, żeby nie płacić za zbędne naprawy.
Fałszywa pomoc techniczna i moje zasady
Najczęstsze oszustwo ze zdalnym pulpitem udaje pomoc. Ktoś dzwoni jako „Microsoft”, bank albo dostawca internetu i namawia do instalacji programu. Albo w przeglądarce wyskakuje czerwony komunikat o wirusie z numerem, pod który trzeba zadzwonić. Ja trzymam się czterech zasad:
- Nigdy nie dzwonię pierwszy. Połączenie powstaje tylko wtedy, gdy to Ty zgłosiłeś się do mnie.
- Nie proszę o logowanie do banku w trakcie sesji ani o kody z SMS-a czy BLIK.
- Nie przyjmuję zapłaty kartami podarunkowymi ani kryptowalutą.
- Po zakończeniu zamykasz program, a ja nie zostawiam sobie stałego dostępu.
Jeśli obcy człowiek już połączył się z Twoim komputerem, odłącz internet, z innego urządzenia zadzwoń do banku i zmień hasła. Dopiero potem zajmiemy się komputerem, o czym więcej na stronie usuwanie wirusów z komputera.
Najczęstsze pytania
Czy pomagasz osobom spoza Śląska?
Tak, zdalnie pracuję z osobami z całej Polski. Wystarczy komputer z internetem i telefon. Przyjazd do domu wchodzi w grę tylko na Śląsku.
Czy widzisz moje pliki, gdy jesteśmy połączeni?
Widzę to, co pokazuje ekran. Przed połączeniem zamknij prywatne dokumenty i okna. Do folderów zaglądam tylko wtedy, gdy wymaga tego problem, i zawsze mówię o tym wcześniej.
Ile kosztuje zdalna pomoc?
Kwotę podaję po rozmowie, zanim się połączę, bo zależy od problemu. Sama rozmowa o problemie jest bezpłatna. Jeśli już w niej wyjdzie, że zdalnie się nie da, nie łączę się i nic nie płacisz.
Czy pomagasz zdalnie także firmom?
Tak, ale w firmie dochodzą konta pracowników, uprawnienia i rejestr połączeń. Ten wariant opisuję na stronie zdalna pomoc informatyczna dla firm.
Powiązane strony
Komputer sprawia kłopot, a do serwisu daleko?
Opisz objawy i dołącz zdjęcie ekranu z komunikatem. Odpowiem, czy zdalne połączenie wystarczy.