Przejdź do treści

Rentowność zamówień w sklepie: ile naprawdę zarabiasz na każdym zamówieniu

Obrót w panelu sklepu rośnie, a na koncie tego nie widać. Najczęściej winne są koszty, które nie są przypisane do zamówień: prowizje, wysyłka, zwroty i reklama. Gdy policzy się je dla każdego zamówienia, widać, co zarabia, a co tylko obraca pieniędzmi.

Autor: Szymon Łakomy. Aktualizacja:

Z czego składa się koszt jednego zamówienia

SkładnikSkąd biorę daneNa co uważam
Koszt towaruERP lub program magazynowymetodę wyceny, na przykład średnią cenę zakupu, ustalam z księgową
Prowizja marketplacerozliczenia Allegro, Empiku i innych kanałówostateczna kwota bywa znana dopiero po rozliczeniu, więc najpierw liczę szacunek, a potem go poprawiam
Wysyłkafaktury i pliki rozliczeniowe przewoźnikarozliczenie potrafi różnić się od cennika, na przykład przez dopłaty za gabaryt
Płatnośćraport bramki płatniczejopłata zależy od metody płatności i bywa naliczana zbiorczo
Opakowanie i pakowaniestała stawka na paczkę, ustalona z Tobąto szacunek, ale lepszy niż zero
Reklamapanele reklamowe przez API lub eksportprzypisanie do zamówienia według kanału, kampanii albo produktu
Zwrotysklep albo system zwrotówzwrot koryguje marżę zamówienia wstecz, łącznie z kosztem przesyłki zwrotnej

Wszystkie kwoty liczę netto. To rachunek zarządczy, który pomaga w decyzjach, a nie zastępuje księgowości.

Rachunek na jednym zamówieniu

Załóżmy, że sprzedajesz na marketplace produkt za 150 zł netto. Różnica między ceną a kosztem zakupu wygląda dobrze, ale po odjęciu pozostałych kosztów obraz się zmienia:

PozycjaKwota w zł netto
Cena sprzedaży150
Koszt towaru80
Prowizja marketplace17
Wysyłka opłacona przez sklep12
Opłata za płatność2
Reklama przypisana do zamówienia9
Zostaje przed kosztami stałymi30

Liczby są przykładowe i nie pochodzą z żadnego sklepu.

Wystarczy jeden zwrot na kilka takich zamówień, żeby produkt przestał zarabiać. W arkuszu taki rachunek robi się raz na kwartał dla kilku produktów. Automatyzacja liczy go dla każdego zamówienia, każdego dnia.

Skąd pobieram dane i jak je łączę

Dane o jednym zamówieniu leżą w kilku systemach, a każdy zna je pod innym identyfikatorem. Sklep i BaseLinker znają numer zamówienia, marketplace numer transakcji, przewoźnik numer przesyłki, a bank tytuł przelewu. Integracja łączy te identyfikatory w jedną kartę zamówienia, a pozycje bez dopasowania odkłada do sprawdzenia, zamiast je pomijać.

Koszt towaru pobieram z ERP lub programu magazynowego. Możliwości odczytu zależą od wersji i licencji programu, więc sprawdzam je w dokumentacji. Przy kilku systemach księgowych i magazynowych korzystam z zasad opisanych na stronie integracja ERP i CRM.

Arkusz, dashboard czy poranny mail

Arkusz Google

Dobry start: wiersz na zamówienie, kolumny z kosztami, filtr po kanale. Szczegóły w opisie integracji z Arkuszami Google.

Dashboard

Gdy marżę ogląda kilka osób w podziale na produkty, kanały i okresy. Więcej o analizie danych.

Mail o poranku

Trzy liczby z wczoraj: zysk po kosztach, zamówienia ze stratą i produkty, które zarabiają najmniej.

Ogólne zestawienia sprzedaży i kosztów dla zarządu opisuję na stronie automatyzacja raportów. Ta strona dotyczy węższej rzeczy: zysku na zamówieniu i produkcie w sklepie.

Podobny układ, czyli ewidencję kosztów połączoną z automatycznymi raportami, ma sklep eVolution. Wdrożenie powstało w ramach Today Automate, a klient mówi o czasie oszczędzanym każdego dnia. Opis jest na stronie realizacje.

Co zrobić z wynikami

  • produkt ze stratą na jednym kanale: zmiana ceny, wycofanie z kanału albo sprzedaż tylko w zestawie, a ceny może dalej pilnować automatyczna zmiana cen,
  • próg darmowej dostawy, który nie pokrywa kosztu wysyłki przy lekkich, tanich zamówieniach,
  • kampania reklamowa, która zwiększa obrót produktami bez zysku,
  • klienci albo produkty z wyraźnie częstszymi zwrotami.

Arkusz zasilany z jednego źródła, na przykład z eksportu zamówień ze stałymi stawkami kosztów, to prosta automatyzacja od około 500 zł netto. Połączenie marketplace, przewoźnika, bramki płatności i reklam w codzienny raport to zakres od około 2000 zł netto.

Najczęstsze pytania

Jak liczyć marżę, gdy prowizję znam dopiero po rozliczeniu z marketplace?

Dwuetapowo. W dniu zamówienia raport liczy prowizję szacunkowo według tabeli opłat kanału, a po rozliczeniu podmienia ją na kwotę rzeczywistą. W raporcie widać, które liczby są już ostateczne, a które jeszcze szacunkowe.

Jak przypisać koszt reklamy do konkretnego zamówienia?

Co do grosza się nie da, więc ustalamy metodę: według kanału, kampanii albo produktu. Ważniejsza od dokładności jest stałość metody, bo dopiero wtedy porównanie tygodni i produktów ma sens.

Czy taki raport zastępuje księgowość?

Nie. To rachunek zarządczy do decyzji o cenach, kanałach i reklamie. Liczby księgowe mogą się różnić, na przykład przez moment ujęcia kosztu albo rozliczenie zbiorczych faktur od przewoźnika.

Od czego zacząć, jeśli dane są dziś w kilku arkuszach?

Od jednego kanału sprzedaży i trzech kosztów: towaru, prowizji i wysyłki. To zwykle pokazuje największe różnice. Reklamę, płatności i zwroty dokładam w kolejnym kroku, gdy pierwsza wersja się sprawdzi.

Powiązane strony

Chcesz wiedzieć, które zamówienia przynoszą stratę?

Napisz, gdzie sprzedajesz i z jakich systemów korzystasz. Zaproponuję pierwszą wersję raportu marży.