Przejdź do treści

Audyt procesów pod automatyzację, zanim wydasz pieniądze na wdrożenie

Najdroższa automatyzacja to ta, która przyspiesza niewłaściwy proces. Audyt pokazuje, gdzie zespół naprawdę traci czas, co da się oddać regułom albo AI i w jakiej kolejności to robić.

Autor: Szymon Łakomy. Aktualizacja:

Przebieg audytu w pięciu krokach

  1. Rozmowa z właścicielem lub kierownikiem. Ustalamy, które obszary bolą najbardziej, jakie programy są w firmie i kto zna poszczególne procesy od środka.
  2. Rozmowy z zespołem. Siadam z osobami, które wykonują pracę, i proszę, żeby pokazały ją na ekranie na prawdziwym przypadku. Opis z pamięci prawie zawsze pomija kroki, które dzieją się „przy okazji”.
  3. Zebranie materiałów. Przykładowe dokumenty, eksporty z programów, szablony maili i arkusze, w których coś się ręcznie przelicza. Proszę o wersje bez danych klientów albo oglądam je u Ciebie.
  4. Mapa procesów. Dla każdego procesu zapisuję kroki, osoby, systemy, miejsca przepisywania danych, wyjątki i szacunkowy czas w miesiącu.
  5. Podsumowanie. Omawiam z Tobą listę kandydatów, kolejność i ryzyka, poprawiam to, co wymaga korekty, i oddaję dokument.

W małej firmie z kilkoma procesami to zwykle kilka spotkań. Termin i zakres podaję razem z wyceną, zanim zaczniemy.

Jak oceniam każdego kandydata do automatyzacji

KryteriumO co pytamDlaczego to ważne
Czasile minut zajmuje jedno powtórzenie i ile jest ich w miesiącuod tego zależy, czy wdrożenie w ogóle się zwróci
Regułyczy decyzje da się spisać jako warunki, czy wymagają oceny treścireguły to tańsza automatyzacja, ocena treści to krok dla modelu AI
Wyjątkijak często coś odbiega od normy i kto wtedy decydujeobsługa wyjątków zajmuje najwięcej czasu budowy
Systemyczy programy mają API, import plików, czy tylko ekran do klikaniabrak API podnosi koszt i ryzyko awarii
Daneczy w procesie są dane klientów lub poufne dokumentyod tego zależy, gdzie może działać przepływ i jaki model AI wolno użyć
Właścicielkto w firmie odpowiada za proces i zatwierdzi zmianyproces bez właściciela wraca do starych nawyków

Szacunek zwrotu liczę tą samą metodą, której używa kalkulator ROI automatyzacji: godziny w miesiącu, część pracy, która naprawdę zniknie, koszt godziny i koszt utrzymania. Gdzie trzeba wybrać między regułami a modelem, odsyłam do porównania automatyzacja czy agent AI.

Przykładowy fragment dokumentu końcowego

Załóżmy, że audyt obejmuje hurtownię z kilkuosobowym biurem. Fragment listy kandydatów mógłby wyglądać tak (dane hipotetyczne):

ProcesCzas w miesiącuTrudnośćKolejność
Faktury do opłaconych zamówień ze sklepuokoło 20 godzinniska, oba programy mają API1
Zamówienia klientów B2B przychodzące mailem jako PDFokoło 30 godzinśrednia, potrzebny odczyt przez AI i akceptacja człowieka2
Cotygodniowy raport sprzedaży dla właścicielaokoło 6 godzinniska, ale mały zysk3
Wpisywanie dokumentów do starego programu magazynowego bez APIokoło 10 godzinwysoka, możliwe tylko przez robota klikającegoodłożone

Przy każdej pozycji jest opis obecnego przebiegu, proponowane narzędzie, orientacyjny koszt według cennika i lista dostępów potrzebnych do startu. Ostatni wiersz pokazuje coś, co w audycie wychodzi często: nie wszystko warto automatyzować od razu. Robot klikający w stary program jest możliwy, ale kruchy, o czym piszę w tekście RPA w firmie.

Co dostajesz na koniec

  • mapę procesów w formie schematów i opisów, zrozumiałą także dla nowej osoby w zespole,
  • listę kandydatów do automatyzacji z szacunkiem odzyskanych godzin i czasu zwrotu,
  • kolejność wdrożeń z uzasadnieniem: najpierw szybkie efekty i porządek w danych, potem procesy, które od nich zależą,
  • opis ryzyk: brak API, wiedza w głowie jednej osoby, planowane zmiany programów, dane wrażliwe,
  • orientacyjne kwoty z cennika, opisane szerzej na stronie ile kosztuje automatyzacja procesów, i szacunek czasu budowy,
  • listę procesów, których nie polecam automatyzować, razem z powodem.

Dokument jest Twój. Możesz wdrożyć plan ze mną, z innym wykonawcą albo samodzielnie. Ryzyk prawnych nie oceniam, więc audyt nie jest poradą prawną.

Czym ten audyt nie jest i kiedy go pominąć

To nie przegląd komputerów, licencji i kopii zapasowych. Taki zakres ma audyt IT w małej firmie. Nie jest to też sprzedaż jednego narzędzia: jeśli proces najprościej rozwiązuje zmiana ustawień w programie, który już masz, piszę to wprost.

Audyt nie jest potrzebny, gdy wiesz dokładnie, który jeden proces chcesz odciążyć. Wtedy wystarczy rozmowa i wycena. Typowe terminy budowy opisuje strona ile trwa wdrożenie automatyzacji, a samą usługę strona automatyzacja procesów.

Najczęstsze pytania

Czy po audycie muszę zlecić wdrożenie u Ciebie?

Nie. Dokument jest napisany tak, żeby mógł z niego skorzystać każdy wykonawca albo Twój zespół. Jeśli zdecydujesz się na wdrożenie ze mną, zaczynamy od pozycji numer jeden na liście.

Ile osób z zespołu muszę zaangażować?

Każdą osobę, która wykonuje proces objęty audytem, zwykle na jedną rozmowę z pokazem pracy na ekranie. Właściciel lub kierownik bierze udział w rozmowie na początku i w podsumowaniu.

Czy audyt można zrobić zdalnie?

Tak. Rozmowy prowadzę online z udostępnianiem ekranu. W Katowicach i na Śląsku mogę przyjechać do firmy, co pomaga przy procesach, w których jest papier, magazyn albo kilka stanowisk.

Czy audyt obejmuje pomysły na AI?

Tak, ale tylko tam, gdzie proces wymaga zrozumienia treści, na przykład maili, skanów albo notatek. Przy każdym takim kroku opisuję, co robi model, co zatwierdza człowiek i jakie dane mogą do modelu trafić.

Powiązane strony

Chcesz wiedzieć, od czego zacząć automatyzację?

Napisz, ile osób pracuje w biurze i które zadania zabierają najwięcej czasu. Zaproponuję zakres audytu i cenę.