Przejdź do treści

Microsoft 365 Copilot w firmie: najpierw porządek w udostępnieniach

Copilot w Wordzie, Outlooku, Teams i Excelu kusi, bo działa tam, gdzie zespół i tak pracuje. Zanim firma kupi licencje, trzeba sprawdzić jedną rzecz: kto ma dostęp do jakich plików.

Autor: Szymon Łakomy. Aktualizacja:

Czat Copilot a płatna licencja

SprawaCzat Copilot dla kont służbowychPłatna licencja dodatkowa
Na czym pracujena treści, którą wpiszesz lub dodasz do rozmowy, i na wynikach z siecidodatkowo na poczcie, plikach, czatach i spotkaniach, do których użytkownik ma dostęp
Przykładowe zadaniepopraw akapit, streść wklejony tekststreść wątek z klientem z ostatniego miesiąca razem z notatkami ze spotkań
Znaczenie uprawnieńmniejsze, bo pracuje głównie na tym, co mu podaszkluczowe, bo sam szuka w zasobach firmy

Nazwy, zakres i ceny licencji Microsoft zmienia. Przed rekomendacją sprawdzam je u Microsoftu i w panelu administracyjnym firmy.

Copilot widzi to, co widzi pracownik

Copilot nie omija uprawnień. Kłopot w tym, że korzysta z nich wszystkich naraz. Jeśli kilka lat temu ktoś udostępnił folder z wynagrodzeniami całej organizacji, pracownik nadal ma do niego dostęp, tylko o tym nie wie. Wystarczy pytanie o premie albo o umowę z konkretnym klientem, a Copilot znajdzie odpowiedź właśnie tam. Dlatego porządek w udostępnieniach robię przed zakupem licencji, a nie po pierwszym incydencie.

Gdzie szukam zbyt szerokich udostępnień

  • linki dla każdego, kto ma link, wysłane kiedyś klientowi i nigdy niewyłączone,
  • witryny SharePoint i zespoły Teams otwarte dla całej organizacji, choć dotyczą jednego działu,
  • foldery w OneDrive udostępnione wszystkim, bo tak było szybciej,
  • stare zespoły projektowe, w których nadal są goście z zewnątrz i byli pracownicy,
  • skrzynki współdzielone z dostępem dla osób, które dawno zmieniły stanowisko.

Raporty udostępniania przeglądam w centrach administracyjnych Microsoft 365 i SharePoint, a ich zakres zależy od licencji. Zbędne udostępnienia wyłączam, a dla działów zakładam osobne witryny z jasnym właścicielem. Szerszy przegląd kont, sprzętu i kopii robię w ramach audytu IT w małej firmie.

Etykiety poufności w zarysie

Etykiety poufności z rozwiązań Microsoft Purview pozwalają oznaczyć dokument jako wewnętrzny albo poufny, a przy wyższych poziomach ograniczyć, kto może go otworzyć. W małej firmie zwykle wystarczą dwie lub trzy etykiety, na przykład „wewnętrzne” i „poufne: zarząd i księgowość”. Dostępność etykiet zależy od planu, więc sprawdzam ją w dokumentacji Microsoftu dla licencji firmy. Etykiety uzupełniają porządek w uprawnieniach, ale go nie zastępują.

Pilotaż na kilku osobach

  1. Wybieram trzy do pięciu osób o różnych zadaniach, na przykład handlowca, osobę z biura i kogoś z księgowości.
  2. Spisujemy zadania do sprawdzenia: streszczenie długiego wątku w Outlooku, notatka i lista zadań po spotkaniu w Teams, pierwsza wersja oferty w Wordzie, analiza zestawienia w Excelu.
  3. Przez kilka tygodni uczestnicy notują, ile czasu zajęło zadanie i gdzie Copilot się pomylił.
  4. Na koniec zbieram uwagi i zestawiam je z kosztem licencji.

Rachunek opłacalności licencji

Liczę go dla każdej osoby osobno. Załóżmy, że handlowiec w pilotażu oszczędza dwie godziny tygodniowo na streszczeniach maili i notatkach ze spotkań. Mnożę to przez koszt jego godziny pracy i porównuję z miesięczną ceną licencji z aktualnego cennika Microsoftu. U jednych osób wynik wychodzi wyraźnie na plus, u innych licencja leżałaby nieużywana i lepiej zostać przy czacie. Jeśli firma dopiero zakłada pakiet, zaczynam od podstaw opisanych na stronie wdrożenie Microsoft 365 w małej firmie. Gdy zespół pracuje głównie poza aplikacjami Microsoftu, alternatywą bywa firmowa przestrzeń ChatGPT.

Najczęstsze pytania

Czy Copilot pokaże pracownikowi pliki, do których nie ma dostępu?

Nie. Copilot korzysta z uprawnień zalogowanej osoby. Pokaże jednak wszystko, do czego ta osoba ma dostęp, także pliki, o których istnieniu nie wiedziała, dlatego porządek w udostępnieniach robię przed zakupem licencji.

Czy każdy w firmie potrzebuje płatnej licencji?

Nie. Licencję przypisuje się konkretnym osobom, więc zwykle dostają ją ci, u których pilotaż pokazał realną oszczędność czasu. Pozostali korzystają z czatu Copilot dla kont służbowych, jeśli plan firmy go obejmuje.

Czy dane firmy trafiają do trenowania modeli?

Microsoft deklaruje, że treści z usług Microsoft 365 przetwarzane przez Copilota w ramach konta służbowego nie służą do trenowania modeli bazowych. Aktualne warunki ochrony danych sprawdzam w dokumentacji Microsoftu i omawiam z firmą przed wdrożeniem.

Ile kosztuje przygotowanie firmy do Copilota?

Wycena po rozmowie. Najwięcej pracy wymaga porządek w uprawnieniach, a ten zależy od liczby witryn, zespołów i narosłych udostępnień. Cenę samych licencji sprawdzam w aktualnym cenniku Microsoftu.

Powiązane strony

Zastanawiasz się nad licencjami Copilot?

Napisz, ile osób pracuje w Microsoft 365 i jak dziś udostępniacie pliki. Odpowiem, od czego zacząć porządki.